czwartek, 6 czerwca 2013

Rozdział 1

Kilka dni temu na portalu społecznościowym poznałam chłopaka. Pisałam z nim bardzo dużo i myślę, że mnie polubił... Za każdym razem umawialiśmy się na następny dzień. Ze szkoły do domu wracałam szybko jak nigdy a pierwsze co robiłam po wejściu to włączenie kompa i sprawdzenie czy mój znajomy już jest. Wzięłam obiad z wczoraj i nawet go nie odgrzałam, choć mama mówiła, żebym to zrobiła. Talerz był pusty chyba po minucie. Weszłam na stronkę. Nie musiałam się logować, bo miałam ustawione, żeby mnie nie wylogowywało. Po chwili już byłam na ulubionym czacie. W pewnej chwili przestraszyłam się, że Bulletproof, bo taki chłopak miał nick o mnie zapomniał. W napięciu kilka razy w tą i z powrotem przeszukałam listę dostępnych ale jego tam jak na złość nie było.
-Jeszcze kilka minut i sobie idę. Jak będzie to mi napisze a jak wejdę później to odczytam i będzie dobrze.-powiedziałam do siebie.
I już miałam wyłączać gdy przyszła do mnie wiadomość.
"Hej. Mam nadzieję, że długo nie czekałaś i nie gniewasz się na mnie, że mnie tak długo nie było. Musiałem załatwić jedną sprawę..."
"Jaką sprawę?"-odpisałam szybko
"Taką jedną...Nie ważne"
"Jak uważasz..."
Po raz kolejny spędziłam dużo czasu na rozmowie z Bulletproof. Kurczę jak mi się podoba jego nazwa! Jest taka tajemnicza jak on sam. Pasuje to do niego...
"Może byśmy się kiedyś spotkali?"-wystukałam
"Hmm...Nie wiem na cały ten tydzień mam zapełniony grafik"
"To co Ty takiego robisz, że nie masz czasu na kawę? Planujesz jak zapanować nad światem? haha"
"No w sumie to coś w podobie..."
"To znaczy?"-zaciekawiłam się
"Nie mogę powiedzieć to tajemnica"
"Mi możesz powiedzieć nikomu nie powiem"
"Wolałbym nie. Może kiedy indziej."
Po wielogodzinnej rozmowie stwierdziłam w końcu, że muszę się ogarnąć na jutro do szkoły.
"Muszę lecieć, bo jutro babka z historii zapowiedziała sprawdzian. Do jutra :)"
"Narazie:) Jak chcesz to pisz na mój numer 764-935-546"
Po odczytaniu tej wiadomości wyłączyłam komputer i postanowiłam oddać się chwili relaksu. Wzięłam puchaty ręcznik, piżamę w misie i poszłam wziąć długą i ciepłą kąpiel, bo uznałam, że dobrze mi zrobi.
Leżąc już w wannie postanowiłam napisać do tajemniczego znajomego.
"Hej to ja LittleOne. Co słychać?"-napisałam po czym odłożyłam telefon na pralkę stojącą obok wanny. Po kilku sekundach otrzymałam odpowiedź:
"Właśnie zamierzam wziąć długą relaksacyjną kąpiel a ty? xx"
"Leże w wannie i się relaksuję"-uśmiechnęłam się pod nosem. Zanurzyłam się cała pod wodą w celu zmoczenia głowy. Wynurzając się usłyszałam jak telefon wibruje na pralce.
"Przypadek? Nie sądzę :)"
"Bardzo możliwe, że nie :)"
"A może umyć Ci plecy? xx"
"Niech pomyślę...To byłoby dziwne gdyby obcy chłopak siedział u mnie w łazience gdy jestem naga i mył mi plecy. Nie sądzisz?"
"No może troszeczkę..."
"Właśnie :) Napiszę do Ciebie jak wyjdę z łazienki xx"
"Okej miłej kąpieli xo"
Tym zakończyłam jakże emocjonującą rozmowę ze znajomym, którego nie znam imienia.
Wyszłam z łazienki. Założyłam ulubioną piżamę a mokre włosy związałam w kucyk. Wzięłam do reki telefon i zobaczyłam, że mam jedną nieodebraną wiadomość.
"Tak poza tym to jestem Niall a ty?xx"
"Darlene :) Nareszcie wiem jak się do Ciebie zwracać :)"
"Ja również. Ja już idę spać, bo rano wstaję kolorowych snów :*"
"Dobranoc xx"
Usiadłam na chwile na łóżku w celu rozmyślania, po czym owinęłam siękołdrą i udałam się do krainy snów.





Mam nadzieję, że rozdział pierwszy wam się podoba. Jeżeli ktoś z Was uzna, że jest nudnawy proszę nie rezygnujcie z niego, bo to jest tylko wstęp.Uwaga numer użyty w rozdziale to przypadkowe numerki wciskane przeze mnie :D Kocham was :*

1 komentarz:

  1. świetny :D nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału, bo jak na razie zapowiada się fajnie :)) weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń